Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie..
„Miłość to życie. (…) Jeśli przegapia się miłość, przegapia się życie..” („Zmiana” J. Sterling, s. 269)
Po pierwszym już zdaniu „Zmiany” J. Sterling miałam
ochotę krzyknąć POWAŻNIE?! Autorka nie pamięta zakończenia swojej pierwszej
części? „Rozgrywka”, czyli pierwsza część The
Perfect Game zakończyła się wspólnym mieszkaniem na Manhattanie i wyznaczeniem
daty ślubu, a tu drugiej części historia
nie toczy się dalej, ale wraca… Zaczynamy więc przed czasami wspólnego
mieszkania i planowania ślubu, a od momentu „ponownego zejścia się Cassie i Jacka”.
Serio? Wypadałoby, żeby autor pamiętał na czym skończył poprzednią książkę… Ale
nie! To specjalna zagrywka 😊 Drugi tom The Perfect Game opowiada o czasie rozłąki
pomiędzy Jackiem i Cassie, następnie o wspólnych
próbach zbudowania związku. Naprawdę fajne zagranie ze strony autorki.
Powiem tak, pierwsza część mnie strasznie rozczarowała
– miałam wrażenie, że jest to książka o niczym. „Zmiana” natomiast mnie
pozytywnie zaskoczyła. Autorka w końcu wypracowała spójną fabułę. Historia
toczy się bez żadnych dziur (tak jak było to przypadku „Rozgrywki”). Jack i Cassie dalej są sympatyczni, jednakże
nadal nie dorośli. Postawa bohaterów od pierwszego tomu zdaje się być dziecinna
i infantylna, a przecież to są dorośli ludzie, a nie nastolatki. Jack boryka
się ze swoją przeszłością i własnymi błędnymi wyborami życiowymi. Cassie zaś pracuje
nad swoim zaufaniem i mierzy się z krytyką.
Największym plusem książki (i w zasadzie w mojej opinii
jedynym) jest próba pokazania życia z gwiazdorem. Książka ma uświadomić czytelnika
jak boleśnie i perfidnie traktowane są gwiazdy i ich rodziny przez opinię
publiczną. Pokazuje w jaki sposób można wpłynąć na czyjeś uczucia w stosunku do
innej osoby poprzez nękanie internetowe, a przede wszystkim pokazuje co sława,
pieniądze i wyższe sfery mogą zrobić z człowiekiem. Ponadto w dużej mierze jest
to książka o poczuciu samotności, w końcu:
„z
zewnątrz bycie dziewczyną pierwszoligowca mogło się wydawać pełne splendoru,
ale integralną część tego świata stanowi samotność…” („Zmiana” J. Sterling, s.
209)
W tej serii główni bohaterowie nie są moimi
ulubionymi, w tej serii moi faworyci to babcia i dziadek, którzy są naprawdę
poczciwymi, sympatycznymi staruszkami posiadającymi ogromną mądrość życiową. Wszystkie
najlepsze teksty wypływają 90% właśnie z kwestii wypowiadanych przez Dziadka i
Babcię, którzy wspierają Cassie i Jacka w ich życiowych wyborach, próbują wskazać
wzajemną drogę i pokazać co najważniejsze w życiu. Jak mówi Babcia:
„im jest się starszym, tym bardziej do człowieka
dociera, że życiu nie chodzi o dobra
materialne, dumę, czy ego. Liczą się serca i to dla kogo biją…” („Zmiana” J.
Sterling, s. 268).
Uwielbiam książki, dlatego w każdej próbuję znaleźć
jakiś sens, cel, mądrość życiową. Niestety od czasu do czasu mamy do czynienia
z takimi książkami, w których trudno coś takiego znaleźć. „Zmiana” jest książką
lekką, którą czyta się szybko. Niestety nie odnalazłam jej głębszego dna. Z przykrością
stwierdzam, że postacie (mimo, że sympatyczne) są bardzo płytkie. Fabuła? – przynajmniej
w tej części mamy z nią do czynienia, ale czy to co dzieje się u Cassie i Jacka
w realnym życiu jest prawdziwymi problemem?
Ostatecznie dam książce 6/10 – za bardzo ładną
okładkę, kilka prawdę fajnych cytatów, kilka miłosnych uniesień, które wywołały
mój uśmiech i za pojawienie się jakiejkolwiek fabuły. Czy polecę innym książkę?
Tak, ale pod warunkiem, że chcesz odpocząć od literatury, która zmusza do refleksji
i przemyśleń, jeżeli masz ochotę przeczytać coś dla relaksu bez potrzeby angażowania
wyższych procesów myślowych, no i oczywiście jeżeli przetrwałeś pierwszy tom 😊
Za egzemplarz dziękuje oczywiście serwisowi www.czytampierwszy.pl – może i Wy zaczniecie
z nami czytać pierwsi?


Komentarze
Prześlij komentarz