„Ich krew to zaświaty w płynie. Widzisz ektoplazmę: widzisz zaświaty. Pijesz ją: stajesz się zaświatami…” („Czas żniw” S. Shannon, s. 187)


Autor: Samantha Shannon
Tytuł: Czas żniw
Data wydania: 2013 r.

OPIS WYDAWCY:
Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

"Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć".

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

"Czas żniw" jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

RECENZJA:
„Czas żniw” to książka wyobraźni i dla wyobraźni. To czysta petarda mistycznego świata. Trudno uwierzyć, że „Czas żniw” jest debiutancką powieścią S. Shannon. Świat, w który wprowadza nas autorka jest skrupulatnie skonstruowany, każdy detal obmyślony, a wszystkie elementy tworzą spójną układankę, która wprowadza czytelnika w świat jasnowidzów, zaświatów i wojny międzyrasowej.
Styl pisarski autorki jest zachwycający, czyta się ją lekko mimo licznych opisów, charakterystyk, wstawek historycznych. Rzadko na współczesnym rynku pojawiają się książki, które oddziałują nie tylko na wyobraźnie, ale również na zmysły człowieka – tak jest w tym przypadku, jako czytelnik możemy całą duszą wejść w świat bohaterów, poczuć otaczającą bezduszność, bezradność, szykanowanie, ale także ducha walki, ducha odwagi, a przede wszystkim tajemniczość i mistycyzm zaświatów. Dzięki Shannon czytelnik może wkroczyć w zaświaty i postrzegać świat pozazmysłowo. Należy również zaznaczyć, że nazewnictwo wymyślone przez autorkę jest bardzo skrupulatnie przemyślane, w książce nie znajdziemy żadnej słownikowej dziury,  wręcz dla ułatwienia mamy nawet słowniczek na końcu powieści. Nazwy poszczególnych darów jasnowidzenia są chwytliwe, pomysłowe, zapadające w pamięć, ale jednocześnie bardzo nowatorskie.
O czym jest książka? Shannon zapoznaje nas ze światem, w którym jasnowidzenie nie jest ratowane jako dar, ale jako choroba. Ci, którzy potrafią w różnorodny sposób komunikować się z zaświatami są przekleństwem i zarazą ludzkości, są tępieni, więzieni torturowani i zabijani – zapomina się o tym, że to też są ludzie, tylko z niebywałymi umiejętnościami. Główna bohaterka Paige Mahoney jest 18 letnią pracowniczą podziemnego kręgu jasnowidzów, ma wyjątkowy dar – potrafi nie tylko kontaktować się z zaświatami, ale także wpływać na senny krajobraz wychodząc duszą poza swoje ciało. Pracuje dla wielkiego mim-lorda, która dba i ochrania swoje zabawki, a niestety Paige jest dla niego ulubioną zabawką. Życie Paige mimo, że ryzykowne, jest stabilne. Aż do czasu… Do CZASU ŻNIW, które dl ludzi oznaczają tylko jedno „symbol nieszczęścia (…), głód. Śmierć…” („Czas żniw” S. Shannon, s. 190). Paige trafia jako więzień do tajemniczego miasta, którym rządzą tajemnicze istoty, potężne istoty. Czy uda jej się przeżyć? Czy jej opiekun stanie się jej przekleństwem? Czy wróci do domu? Czy wznieci rebelię? A na końcu czy zaufa wrogowi? A może pokocha własnego oprawcę? Koniecznie przekonajcie się o tym sami!
Główni bohaterowie książki są naprawdę dobrze wykreowani. Paige mimo, że młoda ma w sobie ducha walki, ryzykuje życie dla swoich ludzi, jest lojalna, ale jednocześnie uważna. Dba o to co kocha, walcząc również o siebie. Arcturus Mesarthima zimny, bezduszny naczelnik, dążący po trupach do celu, wyrachowana i przebiegła istota zła – a może to tylko umiejętne zakładanie maski? Czy tych dwoje będą dla siebie tylko Panem i Więźniem? Mistrzem i Uczniem? A może oprawcą i ofiarą? Kto kogo posiądzie? Kto z kim wygra?
Nie ukrywam, że Paige polubiłam od pierwszych stron, a do Naczelnika, mimo jego zła wcielonego, miałam słabość odkąd go poznałam. Nie można przejść obojętnie obok postaci wykreowanych przez Shannon, każda z nich jest inna, specyficzna, każda ma swój charakter, czar, swoją maskę. Nie potrafię wręcz wskazać żadnej zbędnej postaci, każda ma wpływ na historię, na przebieg wydarzeń.
Podsumowując, książka ode mnie dostaję 10/10. Jestem zachwycona światem Paige, stylem pisarskim Shannon, detalami, którymi raczy nas autorka, mistycyzmem i duchem walki. Zakochałam się w postaciach, duchach  i mieście. Polecam wszystkim lubiącym fantastykę, powieści w stylu trylogii Dotyk Julii, Mroczne umysły, Księga wszystkich Dusz, Piąta Fala (chociaż nie sposób jej porównywać do innych powieści bo jest zupełnie nowatorska, twórcza i całkowicie inna).
Z całego serca dziękuje serwisowi www.czytampierwszy.pl – to dzięki nim odkryłam ten wspaniały świat!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

ZGADNIJ KTO