Autor: S. Shannon
Tytuł: Zakon Mimów
Data wydania: 2015 r.
OPIS WYDAWCY:
Paige Mahoney uciekła z brutalnej kolonii karnej Szeol
I, ale jeśli myślała, że to koniec jej problemów, to bardzo się pomyliła. Od
teraz jest bowiem najbardziej poszukiwaną osobą w Londynie. Kiedy Sajon zwraca
swoje wszystkowidzące oko w stronę Paige, mim-lordowie i mim-królowe gangów
miasta zostają zaproszeni na bardzo rzadkie wydarzenie. Jaxon Hall i jego
Siedem Pieczęci są gotowi na pojawienie się w samym centrum uwagi. W
społeczności jasnowidzów pojawia się jednocześnie coraz więcej gorzkich
oskarżeń, a za każdym rogiem czają się mroczne sekrety. Z cieni wypełzają
Refaici..
RECENZJA:
W pierwszej części przygód Paige S. Shannon
wprowadziła w nas niesamowicie wykreowany świat jasnowidzów i z czystym
sumieniem muszę przyznać, że w „Zakonie Mimów” nie zniżyła poziomów, a wręcz jeszcze
bardziej zaszalała.
Trzeba przyznać, że styl pisarski Shannon mnie fascynuje.
Autorka ma bogatą wyobraźnie i przestawia swoją wizję czytelnikowi w sposób całkowicie
pochłaniający. Jej wizja świata jasnowidzów jest spójna, bogata i szczegółowo przekazana
w książce. Bez problemu możemy wczuć się w mroczny świat, gdzie ludzie są
ślepcami, a światem rządzą istoty obdarzone darem komunikowania się z
zaświatami. Każde wprowadzone przez Shannon nazewnictwo jest obrazowe i
adekwatne do opisywanego zjawiska, rzeczy, czy też zachowania. Świat
przedstawiony przez autorkę pochłonął mnie bez reszty, odewrał od rzeczywistości
i przeniósł do innego wymiaru.
„Przeżyłam i
rodzina Sargas odczuje to boleśnie…”
(„Zakon Mimów” S.
Shannon, s.134)
W drugiej części Paige powraca do domu – do Siedmiu Pieczęci,
które mają zapewnić jej ochronę, stabilizację i bezpieczeństwo. Ale czy na
pewno jest bezpieczna? Czy przyjaciele okażą się przyjaciółmi? Czy wróg nadal
będzie wrogiem? Szczęście Paige z powrotu do domu i odzyskania wolności nie
trwa długo, a wręcz prawie wcale. Okazuje się, że jest najbardziej poszukiwanym
zbiegiem Sajonu – rząd wykorzystuje wszelkie dostępne środki, aby ją złapać.
Ponadto Nashira ze swymi podwładnymi chce dokonać na głównej bohaterce krwawej
zemsty za zdradę i nieposłuszeństwo.
Jaxon Hall dba o swoje – czy Paige jest jego faworytą,
przyjaciółką i powierniczką? Czy też może to jedynie maska sprytnego gracza?
Czy Bohaterka jest bezpieczna w swoim domu, wśród przyjaciół, współpracowników
i pracodawcy? W końcu panuje przekonanie, że „Siedem Pieczęci nie ma przyjaciół. Tylko tych, którzy mogą nas złamać
i tych którzy nie potrafią tego zrobić…” („Zakon Mimów” S. Shannon, s.226).
Shannon zachwyca nie tylko wspaniale wykreowanym
światem i szczegółami w nim opisanymi, ale również rozwojem bohaterów, ich
przemianą i dojrzewaniem. Na oczach czytelnika Paige staje się odważna,
waleczna, ale jednocześnie nie zapomina o swoich korzeniach i broni tego co
kocha. Postać Naczelnika kompletnie mnie zauroczyła. Z jednej strony zimna,
niebezpieczna kreatura z zaświatów, a z drugiej strony wrażliwy kochanek
potrzebujący miłości i uznania. Z jednej
strony w książce mamy do czynienia z zakazanym romansem, ale tak subtelnym, że
czytelnik nie musi obawiać się odejścia od fabuły. Zakazany owoc zawsze smakuje
najlepiej – prawda? Dlatego uczucia łączące Paige i Refaitę tak bardzo
fascynuje. Ich uczucie jest głębokie, ale również śmiertelnie niebezpieczne.
Czy bohaterowie sprzeciwią się wszystkim swoim życiowym zasadą żeby być razem?
„Słowa dodają skrzydeł
nawet tym zdeptanym, załamanym i pozbawionym całej nadziei” („Zakon Mimów” S.
Shannon, s.202)
Ale czy słowa wystarczą? Czy Paige zjednoczy świat
jasnowidzów i Refaitów? Czu uda jej się poprowadzić odmieńców do wolności? Czy
świat stanie w płomieniach? Czy prawda wyjdzie na jaw i poprowadzi ludzi do zwycięstwa?
Czy Paige wystarczy siły i charyzmatyczności? Miejmy nadzieje, że bohaterom się
powiedzie, w końcu „nadzieja to fundament
rewolucji. Bez niej jesteśmy tylko prochem, który czeka, aż porwie go wiatr…” („Zakon
Mimów” S. Shannon, s.134).
Obie części The
Bone Season są numerem 1 w moim czytelniczym roku. Nie potrafię wskazać
niczego co by mi w powieściach Shannon przeszkadzało. Także zachęcam wszystkich
do „Zakonu Mimów” i pierwszej części serii „Czasu Żniw” – bo to powieść szyta
na miarę. Czysta petarda w fantastycznym świecie. Książka zarówno dla młodych, jak
ich tych w kwiecie wieku. Polecam!
Dziękuje www.czytampierwszy.pl za poznanie
mnie ze światem Shannon

Komentarze
Prześlij komentarz